|
|
Kochanie moje...
I mnie Bóg decyzją zaskoczył, Tak szybko wyciągnął swe dłonie, Nie zdołam niczego już zmienić, Musiałem tak odejść... to koniec.
Ta stacja to kres mej podróży, I jedna przede mną lśni droga, A tyle Ci chciałem powiedzieć, Odchodzić od Ciebie... jak szkoda...
Już tęsknię, za czułym spojrzeniem, A wszystko we mgle się rozpływa, Niestety, dziś na noc nie wrócę, Choć słyszę, jak cicho mnie wzywasz...
Jest dom, który na nas tu czeka, I kiedyś w nim ze mną zostaniesz, Nie będzie już łez na policzkach, Przytulisz się do mnie kochanie.
Tu ogród jest taki jak w domu, Przechadzam się po nim czasami, I kwiaty, gdy więdną, podlewam, Nie wodą z jeziora, lecz łzami..
Te kwiaty tak pachną cudownie, Już zerwałbym teraz, lecz nie wiem, Bo kiedyś cię znowu zobaczę, I wszystkie zatrzymam dla ciebie...
Urzeka ta cisza i spokój, Usypia też ptaków śpiewanie, Lecz czemu ten los tak okrutny, Rozdzielił i zabrał w nieznane...
Uśmiecham się chwilę szczęśliwy, Gdy wzrok swój kierujesz do nieba, Twa gwiazda tak pięknie migocze, Jest dobrze... już nic mi nie trzeba...
Autor wiersza: tamiss Opr. KB Muzyka: Fredrich Von Flotow -Ostatnia róża lata elfograd.nmj.pl
Summary: wiersz
| URL: |
No comments posted yet
Comments